TEKSTY

 

Fragment opowiadania "Kindoki" z tomu "Afrykańska elektronika", w tłumaczeniu Antonii Lloyd - Jones. Czyta Avin Shah, podczas wieczoru Liar's League w klubie Phoenix w Londynie, 9 Czerwca 2015.

 

 

 

 

 

 

 

AFRICAN ELECTRONICS in Wasafiri (translated by Anna Hyde)

 

Tom never says what he did before then. It must have been something he can’t brag about. Only once did he mention some trouble he’d got himself into, on the wrong side of the wrong crowd — in short, he’d made enemies. He says that when several black brothers set their sights on him, he decided to avoid his cousin’s fate. The cousin ended up in the municipal morgue with a bullet in his head. 

SPOWIEDŹ ZMYWAKA - Złota kotwica

W restauracji przesiadywały podejrzane typy, z którymi pan Zyziak był za pan brat. Kręciły się tam nieustannie różne niebieskie ptaki – taksiarze, złodzieje, cinkciarze i koniki od biletów, a także ekipa Cyganów – muzyków ze skrzypkiem Stefanem na wózku inwalidzkim. W Złotej Kotwicy można było też spotkać ładne, zadbane panie, które zwykle stroszyły mi i Tomkowi włosy swoimi wymanikiurowanymi dłońmi, mówiąc, że niedługo wyrosną z nas przystojni mężczyźni, a wtedy inaczej sobie z nami pogadają.

SPOWIEDŹ ZMYWAKA - Na hitlerowskiej autostradzie

 

Lato 2001 było jednocześnie upalne i deszczowe. Coś wisiało w powietrzu, coś musiało się wydarzyć. Jeżdżąc przez całe lato po trasie Olszyna – Kraków, wpłynęliśmy na wody, gdzie roiło się od rekinów. Problem był taki, że rekina od drobnicy nie zawsze rozróżnisz na pierwszy rzut oka. Ci niepozorni mogą okazać się najbardziej niebezpieczni, obyś nie przekonał się o tym, kiedy jest już za późno.

SPOWIEDŹ ZMYWAKA - Dedykacja

Otwieram pewnego dnia skrzynkę mailową, a tu jakiś Pijawski mi pisze, że czytał wszystkie moje książki i że bardzo mu się podobały. Że mieszka w Luton i jest listonoszem, że sam też pisze i że marzy o tym, żeby wydać książkę.

„Czy uczynilbys mi ten zaszczyt i zaakceptowal wyslane przeze mnie zaproszenie? Byloby mi bardzo milo. Jesli nie, oczywiscie zrozumiem, i z gory przepraszam za spamowanie. Nie jestem jakims zakreconym przesladowca, nie martw się”

To już powinno wzbudzić moją czujność, bo skoro normalny, to po co zapewnia, że nie jest świrem? Powinno, ale nie wzbudziło, choć moja żona od razu go wyczuła. Mówiła, żeby na tego gościa uważać, ale ja jej oczywiście nie posłuchałem.